Warszawa / Śródmieście / Aleja Niepodległości 227/233
  • Kamienica przy al. Niepodległości 227/233, 2017, fot. A. Barański, Pańska Skórka

  • Władysław Szpilman w siedzibie rozgłośni Polskiego Radia, Warszawa, 1946, fot. S. Dąbrowiecki/PAP

  • Kamienica przy al. Niepodległości 217, w której Władysław Szpilman także się ukrywał, 2017, fot. A. Barański, Pańska Skórka

  • Kamienica przy al. Niepodległości 217, w której Władysław Szpilman także się ukrywał, 2017, fot. A. Barański, Pańska Skórka

  • Były szpital im. Marszałka Józefa Piłsudskiego przy al. Niepodległości 218, w którym Władysław Szpilman także się ukrywał. W czasie wojny budynek zajęty przez Niemców. Dziś siedziba Ministerstwa Obrony Narodowej, 2017, fot. A. Barański, Pańska Skórka

  • Były szpital im. Marszałka Józefa Piłsudskiego przy al. Niepodległości 218, w którym Władysław Szpilman także się ukrywał. W czasie wojny budynek zajęty przez Niemców. Dziś siedziba Ministerstwa Obrony Narodowej, 2017, fot. A. Barański, Pańska Skórka

  • Władysław Szpilman, Sosnowiec, 1934, fot. I. Zaorski, Narodowe Archiwum Cyfrowe

Helena Lewicka (kryjówka Władysława Szpilmana)

„Miała to być moja ostatnia kryjówka przed Powstaniem Warszawskim i związanym z nim zburzeniem miasta”, zapisał we wspomnieniach Władysław Szpilman. Mieszkanie należało do Heleny Lewickiej, znajomej znajomych z Polskiego Radia, z którym kompozytor współpracował przed wojną. „Nigdy mnie przedtem nie spotkała, teraz zaś, widząc mnie po raz pierwszy i słysząc o moich przeżyciach, zgodziła się natychmiast przyjąć mnie do siebie”.

„Obszerny pokój na czwartym piętrze miał wejście bezpośrednio z klatki schodowej. Były tam gaz i prąd, nie było zaś wody. Trzeba było wychodzić po nią na korytarz, gdzie obok wspólnej toalety znajdował się kran”. W sąsiednich budynkach mieszkali Niemcy i mieściły się wojskowe urzędy. „Tym razem przebywałem więc w sercu jednej z najbardziej niemieckich dzielnic Warszawy, w samej jaskini lwa”.

Szpilman ukrywał się tu w okresie od 21 sierpnia 1943 roku do 12 sierpnia 1944 roku, kiedy to, w trakcie powstania warszawskiego, Niemcy ostrzelali budynek z czołgu i podpalili. Odcięty ogniem, Szpilman próbował popełnić samobójstwo. Przeżył, a pożar zatrzymał się piętro niżej. 30 sierpnia muzyk zajął gruzy mieszkania na trzecim piętrze, gdzie – dzięki wannie pełnej wody i sucharom w spiżarni – dotrwał do połowy listopada 1944 roku.

Władysław Szpilman ukrywał się także m.in. w kamienicy przy ul. Noakowskiego 10 i przy ul. Puławskiej 83.