Warszawa / Mokotów / ul. Gimnastyczna 5
  • Willa przy ul. Gimnastycznej 5, 2015, fot. A. Barański, Pańska Skórka

  • Willa przy ul. Gimnastycznej 5, 2015, fot. A. Barański, Pańska Skórka

  • Willa rodziny Mańkowskich przy ul. Gimnastycznej 5, fot. archiwum rodzinne, Muzeum POLIN

  • Rodzina Mańkowskich z Reginą Fern (pierwsza od lewej), 1944, fot. archiwum rodzinne, Muzeum POLIN

  • Regina Fern „Ziuta” w ogrodzie rodziny Mańkowskich, 1944, fot. archiwum rodzinne, Muzeum POLIN

  • Zbigniew Mańkowski, Warszawa, 2007, fot. W. Lemm, Muzeum POLIN

Rodzina Mańkowskich

Na Gimnastycznej w wielu domach ukrywano Żydów. – Dowództwo niemieckiego lotnictwa tam kwaterowało – opowiada Zbigniew Mańkowski. – Wejście innych formacji czy żandarmerii możliwe było tylko za jego zezwoleniem. Dla nas to była komfortowa sytuacja, bezpieczniej było.

Regina Fern przyszła do Mańkowskich z ogłoszenia. Rodzina szukała gosposi. Przedstawiła się jako Józefa Malec. – Sympatyczna, oczytana. Mówiliśmy na nią Ziuta. Po tygodniu, dwóch poprosiła matkę o rozmowę. „Czy państwo są zadowoleni z mojej pracy?”, zapytała. „Jak najbardziej”. „Jestem Żydówką”, zdradziła. „Zostajesz, powiedziała matka. Będziesz moją córką, siostrą moich synów”, wspomina Zbigniew Mańkowski.

– Zameldowaliśmy ją na Kapitulnej, u babci. Któregoś dnia pojawił się tam policjant z prawdziwą Józefą Malec, koleżanką Ziuty z klasy, ze Lwowa. „Gdzie jest ta Żydówka, co mi ukradła papiery?”. „Jaka Żydówka? Jaka złodziejka?”, babcia na to. „Na zakupy poszła”, z drugiego pokoju zadzwoniła nas uprzedzić. Ziuta i my, mężczyźni, po rodzinie nocowaliśmy. A tamci po kilku godzinach poszli i nie wrócili.

» czytaj więcej na www.sprawiedliwi.org.pl