Warszawa / Śródmieście / ul. Jazdów 2
  • Komendantura Szpitala Ujazdowskiego, koniec lat 30. XX w., fot. Stowarzyszenie Szpital Ujazdowski d. Twórców Muzeum Zamku i Szpitala Wojskowego na Ujazdowie

  • Wnętrze Szpitala Ujazdowskiego, okres międzywojenny, fot. Stowarzyszenie Szpital Ujazdowski d. Twórców Muzeum Zamku i Szpitala Wojskowego na Ujazdowie

  • Szpital Ujazdowski, okres międzywojenny, fot. Stowarzyszenie Szpital Ujazdowski d. Twórców Muzeum Zamku i Szpitala Wojskowego na Ujazdowie

  • Dawne pawilony Szpitala Ujazdowskiego, dziś Instytut Teatralny im. Z. Raszewskiego, 2015, fot. M. Szczepaniak, Muzeum POLIN

  • Dawne pawilony Szpitala Ujazdowskiego, dziś Główna Biblioteka Lekarska, 2015, fot. M. Szczepaniak, Muzeum POLIN

  • Dawne pawilony Szpitala Ujazdowskiego, widoczne ślady po kulach z czasów II wojny światowej, 2015, fot. M. Szczepaniak, Muzeum POLIN

Wanda Makuch-Korulska (Szpital Ujazdowski)

Marian Huskowski szukał schronienia na kilka dni. Właśnie wyszedł z getta. „Spotkałam się z nim w umówionym miejscu, zorganizowałam kilkudniowy pobyt w szpitalu, w Zakładzie Anatomii Patologicznej, w którym wtedy pracowałam”, zanotowała Wanda Makuch-Korulska.

Zakład mieścił się w Szpitalu Ujazdowskim. „Wiedział o tym jedynie mój ówczesny szef doktor Lewiński. Dostarczyłam również wtedy panu Marianowi kenkartę. […] miał tzw. dobry wygląd, natomiast mówił – można powiedzieć – fatalnie. […] odbywałam z nim trzy razy w tygodniu lekcje, celem zmiany melodii zdania, sposobu akcentowania i odpowiedniego doboru słów. […] Pewnego dnia powiedział mi, że przyjechała jego kuzynka z Wiednia i że idzie na spotkanie z nią. Od tego dnia nigdy już się więcej nie pokazał”.

Na terenie Zakładu spotykali się rozdzieleni na co dzień siostra Huskowskiego, Kazia, i jej syn Jurek. „Spotkania organizowałam w godzinach popołudniowych, kiedy już nikogo nie było”, pisała Makuch-Korulska.

» czytaj więcej na www.sprawiedliwi.org.pl