Warszawa / Śródmieście / ul. Jazdów 2
  • Dawne pawilony Szpitala Ujazdowskiego, 2016, fot. M. Szczepaniak, Muzeum POLIN

  • Dawne pawilony Szpitala Ujazdowskiego, 2016, fot. M. Szczepaniak, Muzeum POLIN

  • Dawne pawilony Szpitala Ujazdowskiego, 2017, fot. M. Organiściak, Pańska Skórka

  • Szczegół architektoniczny dawnego pawilonu Szpitala Ujazdowskiego, 2017, fot. M. Organiściak, Pańska Skórka

  • Dawny pawilon Szpitala Ujazdowskiego, 2017, fot. M. Organiściak, Pańska Skórka

  • Szpital Ujazdowski, okres międzywojenny, fot. Stowarzyszenie Szpital Ujazdowski d. Twórców Muzeum Zamku i Szpitala Wojskowego na Ujazdowie

  • Szpital Ujazdowski, okres międzywojenny, fot. Stowarzyszenie Szpital Ujazdowski d. Twórców Muzeum Zamku i Szpitala Wojskowego na Ujazdowie

  • Komendantura Szpitala Ujazdowskiego, koniec lat 30. XX w., fot. Stowarzyszenie Szpital Ujazdowski d. Twórców Muzeum Zamku i Szpitala Wojskowego na Ujazdowie

  • Prof. Franciszek Raszeja jako ordynator oddziału ortopedycznego szpitala Polskiego Czerwonego Krzyża w Warszawie, 1941, fot. archiwum prof. Bożeny Raszei-Wanic

  • Prof. Franciszek Raszeja, fot. archiwum prof. Bożeny Raszei-Wanic

  • Prof. Franciszek Raszeja podczas operacji, fot. archiwum prof. Bożeny Raszei-Wanic

  • Dyplom Yad Vashem dla prof. Franciszka Raszei, fot. archiwum prof. Bożeny Raszei-Wanic

Franciszek Raszeja (Szpital Ujazdowski)

„Po południu zaszedł wypadek, który wstrząsnął opinią całej Warszawy po obu stronach murów”, zapisał Władysław Szpilman. „Znany polski chirurg Raszeja został wezwany do getta, aby dokonać trudnej operacji”.

Profesor Franciszek Raszeja osiadł w Warszawie po zakończeniu kampanii wrześniowej – przed wojną związany był z Poznaniem. Pracował w szpitalu Ujazdowskim i nauczał na tajnym uniwersytecie. Wspólnie z profesorem Ludwikiem Hirszfeldem zorganizowali akcję krwiodawstwa na rzecz ludności żydowskiej w getcie. Na prośbę asystenta, dra Kazimierza Pollaka, wielokrotnie udzielał konsultacji pacjentom w dzielnicy zamkniętej.

21 lipca 1942 r. udał się do getta na ul. Chłodną. „Przy wejściu otrzymał przepustkę od komendy żandarmerii niemieckiej w Warszawie, lecz kiedy […] rozpoczął zabieg, do mieszkania wtargnęli esesmani, zastrzelili chorego leżącego na stole operacyjnym pod narkozą, potem prowadzącego operację Raszeję i wszystkich znajdujących się w mieszkaniu domowników”, notował Szpilman.

Córka profesora, Bożena Raszeja-Wanic, wówczas piętnastolatka, relacjonowała po latach: „Pogrzeb odbył się na Cmentarzu Powązkowskim […]. Była to wielka manifestacja ludności stolicy oraz wszystkich ugrupowań sił podziemnych”.

» czytaj więcej na www.sprawiedliwi.org.pl