Warszawa / Praga / ul. Targowa 39
  • Kamienica przy ul. Targowej 39, fot. J. Paluch, Pańska Skórka

  • Wejście do kamienicy przy ul. Targowej 39, fot. J. Paluch, Pańska Skórka

  • Wacław Nowiński senior i jedna z ukrywanych Żydówek, po wojnie, fot. archiwum rodzinne, Muzeum POLIN

  • Wacław Nowiński, po wojnie, fot. archiwum rodzinne, Muzeum POLIN

  • Pożegnanie żydowskich znajomych przed wyjazdem za granicę, po lewej Wacław Nowiński, po wojnie, fot. archiwum rodzinne, Muzeum POLIN

  • Wacław Nowiński, Warszawa, 2013, fot. J. Król, Muzeum POLIN

  • Relacja Wacława Nowińskiego, 2015, Muzeum POLIN

Rodzina Nowińskich

– Niemcy policjantów w jednym miejscu chcieli mieć. Wysiedlili dom numer 39 przy Targowej i tam się przeprowadziliśmy – wspomina Wacław Nowiński. – Ojciec pracował w komisariacie rzecznym i prowadził szkołę pływania na przystani przy moście Kierbedzia.

Nowiński wchodził do getta jako mundurowy. Wiedział, którzy Niemcy, za odpowiednią sumę, puszczą. Wyprowadzał znajomych. – Żydzi u nas po dwa, trzy dni siedzieli. W kuchni przez kredens do skrzyni włazili, tam przeczekiwali. Tymczasem ojciec załatwiał lokum. To była dobra kryjówka, ten dom pełen policji.

Niektórych Nowiński prowadził na przystań. Doktorowie Berłowicz i Kaufman ukrywali się nad Wisłą do pierwszych mrozów. – Jedzenie im nosiłem. Do szatni – mówi Wacław Nowiński. – Tam szafki były, bardzo dużo, w razie czego mieścił się w nich człowiek. Jak ktoś wszedł do środka, to żeby sprawdzić gdzie jest, trzeba było wszystkie po kolei otwierać.

» czytaj więcej na www.sprawiedliwi.org.pl