Warszawa / Wola

Wola

Tuż przed wybuchem wojny na Woli znajdowało się ponad osiemset zakładów produkujących samochody, wagony kolejowe, tapety, tekstylia i inne. Okres międzywojenny był pomyślny dla dzielnicy, którą, prócz właścicieli fabryk, rzemieślników czy kupców, zamieszkiwało wielu robotników najemnych.

Ulice Chmielna, Żelazna, Sienna, Śliska, Grzybowska i Chłodna, które dziś znajdują się na terenie Woli, a do 1944 roku należały do Mirowa uważanego za część Śródmieścia, w latach okupacji znalazły się na terenie żydowskiej dzielnicy zamkniętej. W kwietniu 1941 roku w getcie znajdowało się około 450 tys. Żydów.

– Na rogu Żelaznej i Chłodnej był niemiecki bunkier – wspomina Hanna Gałązka, mieszkanka Woli. – Żydzi wychodzili z getta, prosili o jedzenie, schronienie, dzieciaki usmarkane szukały rodziców. A co Niemcy robili? Spuszczali psy. Na ulicy było piekło, strzały, krzyki, płacz…

Tragedii dzielnicy dopełniły wydarzenia, które przeszły do historii jako „Rzeź Woli”. Historycy szacują, że w pierwszych dniach powstawania warszawskiego Niemcy zamordowali między 30 a 50 tysięcy mieszkańców dzielnicy.