Civil March for Aleppo
BERLIN - SYRIA

Cel jest jasny! Pokój w Syrii! Nie zgadzamy się na bezczynność wobec przemocy, chcemy wywrzeć presję na decydentów, by znaleźli pokojowe rozwiązanie dla Syrii

Wojna domowa w Syrii

Arabska Wiosna Ludów, seria protestów społecznych i konfliktów zbrojnych w krajach arabskich w latach 2010–2013, rozpoczęła się z powodu niezadowolenia z warunków życiowych, bezrobocia, korupcji i nepotyzmu władz oraz ograniczenia swobód obywatelskich przez autokratyczne reżimy.

W Syrii protesty przerodziły się w wojnę domową między siłami wiernymi prezydentowi Baszarowi al-Asadowi a zbrojną opozycją. Walka przeobraziła się w konflikt regionalny. Do jego eskalacji doprowadziło zaangażowanie się państw ościennych oraz światowych mocarstw. Sytuację komplikuje obecność islamskich ekstremistów z ISIS (tzw. Państwo Islamskie) oraz walki między ugrupowaniami opozycyjnymi.

Przeciągający się konflikt spowodował jeden z największych współczesnych kryzysów humanitarnych. 13,5 mln osób potrzebuje pomocy. Sytuacja w kraju jest bardzo ciężka. Rodziny uciekające przed niebezpieczeństwem – ponad 10,5 mln Syryjczyków zmuszonych zostało do opuszczenia domów – mieszkają w namiotach lub ruinach, dysponując jedynie tym, co udało się zabrać ze sobą. Brakuje czystej wody i toalet. Nie funkcjonuje 1/4 szkół, a opieka medyczna jest znacznie ograniczona. Wielu Syryjczyków stara się uciekać do Europy, co jest niebezpieczne i kosztowne.

Dwudziestego dnia wędrówki śpiewali pod murem Johna Lennona w Pradze. “You may say I’m a dreamer/ But I’m not the only one/ I hope someday you’ll join us/ And the world will be as one” (Możesz mnie nazwać marzycielem/ Ale nie jestem jedyny/ Mam nadzieję, że któregoś dnia dołączysz się do nas/ A świat będzie żył w jedności).

Civil March for Aleppo, Obywatelski Marsz dla Aleppo, ruszył z Berlina 26 grudnia 2016 roku. Naprzeciw uchodźcom z rejonów objętych konfliktem, przez Niemcy, Czechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Serbię, Macedonię, Grecję i Turcję. Dołączyć mógł każdy w dowolnym miejscu na dowolny czas. „Liczą się nawet dwie godziny”, zachęcała Anna Alboth, podróżniczka i blogerka, inicjatorka marszu.

„Mam dość poczucia bezsilności, biernego oglądania tego co dzieje się w Syrii”. Kiedy trwały naloty na wschodnie Aleppo, a świat patrzył na obrazy umierającego miasta i jego zrozpaczonych mieszkańców, założyła wydarzenie na Facebooku, zaapelowała o włączenie się.

„Cel jest jasny! Pokój w Syrii! Nie zgadzamy się na bezczynność wobec przemocy, chcemy wywrzeć presję na decydentów, by znaleźli pokojowe rozwiązanie dla Syrii”.

Miejsce wymarszu, Berlin-Tempelhof, 26.12.2016. Fot. Maciej Soja

Spontaniczna inicjatywa wymagała starannego przygotowania – załatwienia zezwoleń na przemarsz, na publiczne wystąpienia, akcje w centrach miast, miejsc na debaty i spotkania, organizację noclegów, posiłków. Międzynarodowa ekipa wolontariuszy w ciągu zaledwie kilku tygodni załatwiła formalności.

Akademia Marszu – jeden z edukacyjnych wieczorów w trasie. Fot. Marta Zienkiewicz

Choć podczas wędrówki uczestnicy doświadczyli niechęci ze strony otoczenia, jak twierdzili, byli świadkami cudów. „Jeśli wyłącznie oglądasz wiadomości, czytasz gazety i śledzisz kłótnie polityków, łatwo jest uznać, że każdy jest przeciwko każdemu. Że świat jest popieprzony a ludzie mają wszystko gdzieś. Tak, świat nie jest idealny, ale nie popełniaj błędu – większości z nas zależy. Doświadczając na każdym kroku zaangażowania, myślimy: jest nadzieja”, pisali z trasy. „Przybyliśmy do miejscowości Litomerice [Czechy]. […] było –11 stopni. Co dwie minuty pukano do naszych drzwi. Za każdym razem, kiedy otwieraliśmy, uśmiechała się do nas Czeszka trzymająca przed sobą gar gorącego jedzenia. O piątej po południu zgromadziliśmy już dziesięć garnków pysznych, pożywnych dań. Żadna z kobiet nie mówiła po angielsku. Skromne, uśmiechały się, przekazywały dar i odchodziły – nawet nie mieliśmy czasu zrobić zdjęcia!”.

Marsz szedł pod białymi flagami. Uczestnicy nie chcieli opowiadać się po żadnej ze stron.

WIĘCEJ O CIVIL MARCH FOR ALEPPO.

Wojna domowa w Syrii

Arabska Wiosna Ludów, seria protestów społecznych i konfliktów zbrojnych w krajach arabskich w latach 2010–2013, rozpoczęła się z powodu niezadowolenia z warunków życiowych, bezrobocia, korupcji i nepotyzmu władz oraz ograniczenia swobód obywatelskich przez autokratyczne reżimy.

W Syrii protesty przerodziły się w wojnę domową między siłami wiernymi prezydentowi Baszarowi al-Asadowi a zbrojną opozycją. Walka przeobraziła się w konflikt regionalny. Do jego eskalacji doprowadziło zaangażowanie się państw ościennych oraz światowych mocarstw. Sytuację komplikuje obecność islamskich ekstremistów z ISIS (tzw. Państwo Islamskie) oraz walki między ugrupowaniami opozycyjnymi.

Przeciągający się konflikt spowodował jeden z największych współczesnych kryzysów humanitarnych. 13,5 mln osób potrzebuje pomocy. Sytuacja w kraju jest bardzo ciężka. Rodziny uciekające przed niebezpieczeństwem – ponad 10,5 mln Syryjczyków zmuszonych zostało do opuszczenia domów – mieszkają w namiotach lub ruinach, dysponując jedynie tym, co udało się zabrać ze sobą. Brakuje czystej wody i toalet. Nie funkcjonuje 1/4 szkół, a opieka medyczna jest znacznie ograniczona. Wielu Syryjczyków stara się uciekać do Europy, co jest niebezpieczne i kosztowne.