Jan Jelinek
WOŁYŃ

Jako pastor, jak widzę człowieka w potrzebie, nie pytam go o nację

Sytuacja na Wołyniu

W 1918 roku w granicach niepodległej Polski znalazło się ok. 5 mln Ukraińców – 16% obywateli kraju, wiernych Kościoła greckokatolickiego i prawosławnego. Większość mieszkała na wsi. Według spisu ludności z 1931 r. w województwie wołyńskim Ukraińcy stanowili 63,9%, Polacy 15,6%, a Żydzi 10% mieszkańców. Ponadto ziemie te zamieszkiwały inne grupy narodowościowe, wśród nich Niemcy i Czesi.

Jako formę walki politycznej radykalne organizacje ukraińskie stosowały terroryzm. W 1930 r. władze polskie odpowiedziały akcją represyjną. Polska administracja, policja i wojsko dokonały licznych aresztowań, rewizji, niszczyły budynki i mienie, stosowały chłostę. Pod koniec lat 30. przeprowadzono akcją polonizacyjną połączoną z niszczeniem prawosławnych świątyń.

W czasie II wojny światowej Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej znalazły się najpierw pod okupacją radziecką, a następnie pod niemiecką. W okresie od lutego 1943 r. do lutego 1944 r. ukraińscy nacjonaliści: Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich – frakcja Stepana Bandery oraz jej zbrojne ramię Ukraińska Armia Powstańcza, przeprowadzili czystkę etniczną na ludności polskiej zamieszkującej tereny: Wołynia, województwa lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego, wschodniej części Lubelszczyzny i południowej Polesia.

Do pojedynczych napadów oraz rzezi na masową skalę doszło w kilku tysiącach miejscowości. Podczas dokonywanych prymitywnymi i okrutnymi metodami mordów zginęło około 100 tys. Polaków. Wiele ofiar do dziś nie ma grobu.

Według jednego z polskich historyków tej zbrodni, Grzegorza Motyki, rzeź została zaplanowana, a tym samym staje się aktem ludobójstwa. Na Ukrainie na ogół przypisuje się wydarzeniu charakter spontaniczny, odpowiedzialność przerzuca się na poszczególnych członków UPA lub na chłopów. Nie znaleziono jednak dowodów, aby jakąkolwiek polską wieś spontanicznie wymordowali ukraińscy chłopi.

Chronił Żydów, Polaków, Ukraińców. „Jako pastor, jak widzę człowieka w potrzebie, nie pytam go o nację”. Jan Jelinek mieszkał z żoną w Kupiczowie, czeskiej osadzie na Wołyniu. Niemiecki porucznik przyjechał na plebanię grożąc Jelinkowi rozstrzelaniem. „[…] mówi: «Żydowi pan pomagał». Ja na to: «Człowiekowi»”.

Lata wojny, sowieckiej, potem niemieckiej okupacji, rzezi wołyńskiej, Jelinek opisał we wspomnieniach. Był świadkiem potworności, nigdy obojętnym.

„Gdy likwidowano getto w Kowlu, u nas na plebanii mieszkali Żyd Fonko i jego żona. Znałem ich jeszcze sprzed wojny. […] Mieszkali u nas kilka tygodni, aż Fonko stwierdził, że tak dłużej nie mogą i że spróbują się dostać do jakichś znajomych po drugiej stronie rzeki Stochód. Zawiozłem go więc nad rzekę, przeprawili się z żoną, pożegnaliśmy się i życzyłem im dużo szczęścia. Co się z nimi później stało – nie wiem, choć niestety jestem pełny najgorszych przeczuć”.

Jan Jelinek. Fot. Wiera Jelinek

Kiedy banderowcy atakowali polskie wioski, pomagał uciekinierom.

„Z polskimi partyzantami się dogadaliśmy, że w Kupiczowie nie będą walczyć. Że nasze miasteczko będzie oazą dla ludzi w potrzebie”.

Pod koniec 1943 roku wstawiał się u polskich partyzantów za Ukraińcami oskarżonymi o szpiegowanie. „Powiedziałem wtedy, że biorę osobistą odpowiedzialność za pana Łuciuka i jego synową. […] Każdy z nas poszedł w swoją stronę, a pan Łuciuk i jego synowa, aż do wyjścia Polaków z Kupiczowa, nie ruszali się z mojego domu i na pewno żadnych informacji nikomu nie przekazywali”.

Po wojnie znaleźli się z żoną w Czechosłowacji. Rosyjskim emigrantom dawał fałszywe akty urodzenia, by nie trafili do gułagu. Sam odmawiał współpracy z czeskimi służbami specjalnymi. Więziono go, trafił do obozu pracy. Po zwolnieniu pracował w fabryce farb i lakierów, nie wolno mu było być pastorem aż do aksamitnej rewolucji w 1989 roku.

Jan Jelinek. Fot. Wiera Jelinek

Sytuacja na Wołyniu

W 1918 roku w granicach niepodległej Polski znalazło się ok. 5 mln Ukraińców – 16% obywateli kraju, wiernych Kościoła greckokatolickiego i prawosławnego. Większość mieszkała na wsi. Według spisu ludności z 1931 r. w województwie wołyńskim Ukraińcy stanowili 63,9%, Polacy 15,6%, a Żydzi 10% mieszkańców. Ponadto ziemie te zamieszkiwały inne grupy narodowościowe, wśród nich Niemcy i Czesi.

Jako formę walki politycznej radykalne organizacje ukraińskie stosowały terroryzm. W 1930 r. władze polskie odpowiedziały akcją represyjną. Polska administracja, policja i wojsko dokonały licznych aresztowań, rewizji, niszczyły budynki i mienie, stosowały chłostę. Pod koniec lat 30. przeprowadzono akcją polonizacyjną połączoną z niszczeniem prawosławnych świątyń.

W czasie II wojny światowej Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej znalazły się najpierw pod okupacją radziecką, a następnie pod niemiecką. W okresie od lutego 1943 r. do lutego 1944 r. ukraińscy nacjonaliści: Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich – frakcja Stepana Bandery oraz jej zbrojne ramię Ukraińska Armia Powstańcza, przeprowadzili czystkę etniczną na ludności polskiej zamieszkującej tereny: Wołynia, województwa lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego, wschodniej części Lubelszczyzny i południowej Polesia.

Do pojedynczych napadów oraz rzezi na masową skalę doszło w kilku tysiącach miejscowości. Podczas dokonywanych prymitywnymi i okrutnymi metodami mordów zginęło około 100 tys. Polaków. Wiele ofiar do dziś nie ma grobu.

Według jednego z polskich historyków tej zbrodni, Grzegorza Motyki, rzeź została zaplanowana, a tym samym staje się aktem ludobójstwa. Na Ukrainie na ogół przypisuje się wydarzeniu charakter spontaniczny, odpowiedzialność przerzuca się na poszczególnych członków UPA lub na chłopów. Nie znaleziono jednak dowodów, aby jakąkolwiek polską wieś spontanicznie wymordowali ukraińscy chłopi.