Wyspiarze
LESBOS, KOS

Wierzymy, że żaden człowiek nie jest nielegalny

Kryzys migracyjny

W latach 2015 i 2016 do krajów Unii Europejskiej przybyła największa ilość uchodźców od czasów II wojny światowej. Są wśród nich uciekinierzy z krajów Afryki Północnej i Wschodniej, Bliskiego Wschodu (w tym Syrii), Europy Wschodniej i Kaukazu, gdzie toczą się wojny i mają miejsce prześladowania. Kraje Unii mają obowiązek udzielenia schronienia osobom starającym się o nadanie statusu uchodźcy (mówi o tym Konwencja Genewska). Prawo to, a także otwartość wewnątrzunijnych granic i sytuacja ekonomiczna sprzymierzonych państw czynią z nich cel dramatycznej i często bardzo niebezpiecznej tułaczki większości uchodźców.

Wobec ilości przybyszy, w Unii zabrakło odpowiednich procedur przyjmowania uchodźców, co spowodowało chaos i spadek poparcia dla udzielania im pomocy, a w konsekwencji również brak solidarności w obliczu kryzysu pomiędzy krajami członkowskimi. W najtrudniejszej sytuacji znalazły się kraje graniczne, m.in. Grecja i Włochy oraz nienależąca do UE Turcja, do których napłynęła największa liczba uchodźców.

17 października 2015 roku. Trzy starsze kobiety ubrane tradycyjnie, na czarno, siedzą na ławce i karmią z butelki niemowlę. Obok stoi matka maleństwa, uchodźczyni. Scenę utrwalił grecki fotograf Lefteris Partsalis. Kilka miesięcy później zdjęcie ilustrowało doniesienia o tym, że mieszkańcy wysp na Morzu Egejskim znaleźli się wśród grona kandydatów do pokojowej nagrody Nobla.

Wyspiarze z Lesbos, Kos, Chios, Samos, Rodos, Leros, przyjęli większość z dziewięciuset tysięcy uciekinierów, którzy przybyli w 2015 roku do Europy. Zanim rządy państw przyznały, że fala przybyszy narasta, rybacy, lekarze, lokalni działacze, ratowali życie i otaczali opieką migrantów, choć ich samych od lat dotykał kryzys gospodarczy .

„Naszym celem było stworzenie miejsca, gdzie migranci nie będą traktowani jak kryminaliści”.

Kiedy we wrześniu 2012 roku setki uchodźców koczowały na komisariacie w Militini na Lesbos, organizacja Village of All Together zwróciła się do ratusza o pozwolenie na wykorzystanie zabudowań kolonii letnich. „Wioska” w Neapoli rozpoczęła działalność z pomocą wolontariuszy. Jedzenie, ubrania, lekcje greckiego i angielskiego zaofiarowali mieszkańcy i organizacje z okolicy. Ugościła tysiące uchodźców, niektórych na kilka dni, innych niemal na rok. „Wierzymy, że żaden człowiek nie jest nielegalny”. „Braliśmy udział w rozprawach przeciw obywatelom, którzy podwozili uchodźców do miast, podczas gdy prawo skazuje ich na pokonywanie długich dystansów na piechotę”.

Kamizelki ratunkowe na wybrzeżu wyspy Lesbos. Fot. PAP/PA

Za sprawą układu Unii Europejskiej z Turcją i zamknięciu szlaku bałkańskiego sytuacja w Grecji a zwłaszcza na Lesbos uległa zmianie. Około 60 tysięcy uchodźców znalazło się w tragicznych warunkach w obozach przejściowych.

Wyspy, symbol solidarności, stały się miejscem zawiedzionych nadziei. Ale ich mieszkańcy nawet za sprawą gestów zdali egzamin z człowieczeństwa.

„Uchodźczyni starała się nakarmić płaczące dziecko. Jedna ze starszych kobiet poprosiła po grecku, żeby dała jej niemowlę. Z języka ciała i znaków na migi, młoda kobieta zrozumiała o co chodzi i oddała dziecko”, tak opisywał sytuację fotograf. Staruszka karmi małe z czułością a jego matka stoi obok z uśmiechem.

Greczynki karmiące dziecko uchodźczyni. Fot. Partsalis Lefteris
Kryzys migracyjny

W latach 2015 i 2016 do krajów Unii Europejskiej przybyła największa ilość uchodźców od czasów II wojny światowej. Są wśród nich uciekinierzy z krajów Afryki Północnej i Wschodniej, Bliskiego Wschodu (w tym Syrii), Europy Wschodniej i Kaukazu, gdzie toczą się wojny i mają miejsce prześladowania. Kraje Unii mają obowiązek udzielenia schronienia osobom starającym się o nadanie statusu uchodźcy (mówi o tym Konwencja Genewska). Prawo to, a także otwartość wewnątrzunijnych granic i sytuacja ekonomiczna sprzymierzonych państw czynią z nich cel dramatycznej i często bardzo niebezpiecznej tułaczki większości uchodźców.

Wobec ilości przybyszy, w Unii zabrakło odpowiednich procedur przyjmowania uchodźców, co spowodowało chaos i spadek poparcia dla udzielania im pomocy, a w konsekwencji również brak solidarności w obliczu kryzysu pomiędzy krajami członkowskimi. W najtrudniejszej sytuacji znalazły się kraje graniczne, m.in. Grecja i Włochy oraz nienależąca do UE Turcja, do których napłynęła największa liczba uchodźców.