Armin T. Wegner
NIEMCY–TURCJA

Kości tych nieszczęśników, których milczący lament krzyczy do nas z tych zdjęć, powinny znów obrosnąć ciałem w naszych sercach, by przypominać nam o godzinie naszego największego upadku

Rzeź Ormian

Ormianie to naród indoeuropejski, zamieszkały na Zakaukaziu. Ich historia sięga epoki brązu i żelaza, a wiąże się z terytorium historycznej Armenii, której większa część znajduje dziś się na terytorium Turcji. Stworzyli pierwsze chrześcijańskie państwo świata, które przyjęło chrzest na przełomie III i IV wieku.

W granicach Imperium Osmańskiego Armenia znajdowała się od XV w., a w wyniku wojen rosyjsko-perskich (1801–1882) doszło do podziału jej terytorium – wschodnia część została przyłączona do Imperium Rosyjskiego. Na przełomie XIX i XX w. w Rosji żyło ok. 1,5 mln Ormian, zaś we wschodniej Turcji ok. 2,5 miliona.

Podczas pierwszej wojny światowej Imperium Osmańskie tworzyło sojusz z Niemcami, Austro-Węgrami i Bułgarią. Ofensywa turecka na pozycje rosyjskie na Kaukazie zakończyła się klęską. Wielu Ormian, już wcześniej dążących do uzyskania pełni praw obywatelskich, do autonomii, a nawet niepodległości, powitało carskie wojska jak wyzwolicieli. Widzieli w nich również gwaranta bezpieczeństwa – w masakrach lat 1895–1896 zginęły dziesiątki tysięcy Ormian.

Wobec tej „zdrady” państwo tureckie dokonało ludobójstwa. Władzę w kraju sprawował wówczas faktycznie Enwer Pasza. Szacuje się, że w 1915 r. w marszach śmierci i rzeziach przeprowadzonych przez aparat państwowy i bojówki morderców zginęło od 800 tysięcy do półtora miliona Ormian.

Prawnik i intelektualista, fotograf, pisarz i poeta urodzony w niemieckim Elberfeld był potomkiem pruskiego rodu o tradycjach wojskowych. Mając niespełna 30 lat, postanowił kontynuować tradycję przodków i zgłosił się jako pielęgniarz-ochotnik na front I wojny światowej. Od kwietnia 1915 r., kiedy Cesarstwo Niemieckie weszło w sojusz z Imperium Osmańskim, pełnił misję na Bliskim Wschodzie.

Armin T. Wegner, fot. domena publiczna

 

Latem, podczas urlopu, pod wpływem doniesień z różnych źródeł, na własną rękę rozpoczął śledztwo w sprawie mordu Ormian, który jego sprawcy, tureckie władze, oraz pozostające z nimi w sojuszu Niemcy – utrzymywały w tajemnicy. Wegner gromadził notatki, dokumenty, listy, robił setki zdjęć ofiar ludobójstwa.

Dzięki pomocy placówek dyplomatycznych innych państw udało mu się przesłać część materiałów do Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Kiedy jego działalność wyszła na jaw, został aresztowany, a następnie zmuszony do służby pielęgniarskiej na oddziałach chorych na cholerę, gdzie sam zachorował. W grudniu wrócił do Niemiec. Przemycone w pasku od spodni fotografie pokazywał publicznie, nawołując do zaprzestania zbrodni.

„Za każdym razem, gdy mówię o straszliwych obrazach nieszczęścia tej grupy ludzi, od których być może oczy wasze odwróciły się od ekranu ze zgrozą, wyobrażam sobie, że znów jestem wśród głodujących i umierających w obozie uchodźców, czuję w swojej dłoni ich błagające dłonie, wzywające mnie bym przemawiał za nich, gdy wrócę do Europy”.

Po zakończeniu wojny działał na rzecz utworzenia niepodległej Armenii. Konsekwentnie – mimo sprzeciwu niemieckich nacjonalistów dbających o reputację armii – upubliczniał prawdę o mordzie oraz współodpowiedzialności Armii Cesarstwa Niemieckiego.

Ormianie deportowani przez tureckie władze, Imperium Osmańskie, region Syrii, 1915, fot. Armin T. Wegner, Armenian National Institute, Inc., dzięki uprzejmości Sybil Stevens (córka Armina T. Wegnera), Wegner Collection, Deutches Literaturarchiv, Marbach i United States Holocaust Memorial Museum
Osierocone dzieci ormiańskie, Imperium Osmańskie, region Syrii, 1915, fot.Armin T. Wegner, Armenian National Institute, Inc., dzięki uprzejmości Sybil Stevens (córka Armina T. Wegnera), Wegner Collection, Deutches Literaturarchiv, Marbach i United States Holocaust Memorial Museum

 

Kiedy w jego ojczyźnie rozpoczęły się prześladowania Żydów, stanął w ich obronie: „[…] jako Niemiec, któremu nie po to dano głos, by miał stać się wspólnikiem milczenia, gdy jego serce drży z oburzenia, zwracam się do Pana”, pisał w liście do Hitlera w 1933 roku.

Wstrzymajcie to wszystko! – wzywał.

Poddany torturom w obozach koncentracyjnych wyjechał z Niemiec na zawsze. Jego prochy spoczywają w Rzymie i w okolicach Erywania, przy pomniku pamięci ofiar ludobójstwa Ormian.

Rzeź Ormian

Ormianie to naród indoeuropejski, zamieszkały na Zakaukaziu. Ich historia sięga epoki brązu i żelaza, a wiąże się z terytorium historycznej Armenii, której większa część znajduje dziś się na terytorium Turcji. Stworzyli pierwsze chrześcijańskie państwo świata, które przyjęło chrzest na przełomie III i IV wieku.

W granicach Imperium Osmańskiego Armenia znajdowała się od XV w., a w wyniku wojen rosyjsko-perskich (1801–1882) doszło do podziału jej terytorium – wschodnia część została przyłączona do Imperium Rosyjskiego. Na przełomie XIX i XX w. w Rosji żyło ok. 1,5 mln Ormian, zaś we wschodniej Turcji ok. 2,5 miliona.

Podczas pierwszej wojny światowej Imperium Osmańskie tworzyło sojusz z Niemcami, Austro-Węgrami i Bułgarią. Ofensywa turecka na pozycje rosyjskie na Kaukazie zakończyła się klęską. Wielu Ormian, już wcześniej dążących do uzyskania pełni praw obywatelskich, do autonomii, a nawet niepodległości, powitało carskie wojska jak wyzwolicieli. Widzieli w nich również gwaranta bezpieczeństwa – w masakrach lat 1895–1896 zginęły dziesiątki tysięcy Ormian.

Wobec tej „zdrady” państwo tureckie dokonało ludobójstwa. Władzę w kraju sprawował wówczas faktycznie Enwer Pasza. Szacuje się, że w 1915 r. w marszach śmierci i rzeziach przeprowadzonych przez aparat państwowy i bojówki morderców zginęło od 800 tysięcy do półtora miliona Ormian.